IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Ksawery Kossecki

Go down 
AutorWiadomość
Ksawery Kossecki

avatar

Liczba postów : 5
Pochodzenie : Kraków
Wiek : 32 lata

PisanieTemat: Ksawery Kossecki   Wto Paź 22, 2013 10:10 pm



Θ Ksawery KosseckiΘ

Θ  A K T U A L N E      Θ      D A N E  Θ

Miano: Diakon Ksawery Michał Piotr Kossecki, herbu Rawicz

Informacje o rodzie diakona nie są dostępne uszom postronnych, jednak ci lepiej poinformowani wiedzą, że pochodzi z bocznej, zubożałej odnogi szlacheckiej rodziny Kosińskich, stąd herb i podobieństwo w nazwiskach.

Przydomek: Bardzo wiele, wszystkie niepochlebne

Wiek: 32 lata

Zajęcie: Ksiądz i wywiadowca

Jako diakon towarzyszy biskupowi w obrzędach liturgicznych. Chyba że zdarzy się, że na trakt zagna go poszukiwanie szczególnej informacji lub osoby.

Wyznanie: Katolik

Miejsce Zamieszkania: Księstwo Oleśnickie

Od czasu zostania wysłanym na służbę u biskupa wrocławskiego.

Pochodzenie: Królestwo Polskie

Zdaje się, że nie ma takiego, który usłyszałby od Ksawerego cokolwiek o jego spędzonych w Polsce czasach młodości.


Θ  U S P O S O B I E N I E  Θ

Charakter:
Niejeden powiedziałby, że diakon to mąż groźny niczym starotestamentowy patriarcha, surowy wobec siebie jak największy asceta, a wobec innych jak biblijny anioł zemsty. Zazwyczaj wypowiada się jasnymi zdaniami, z których łatwo wyczytać co ma do przekazania. Rozkaz, pokora, krytyka - te tony najczęściej brzmią w jego głosie. Łatwo wpada w zimny, destrukcyjny gniew, zwłaszcza zapytany, choćby i nawet w szczerej trosce, o swój stan zdrowia lub  przeszłość. Jeśli ma poczucie humoru, to skrzętnie to ukrywa.
Wszystko zmienia się, kiedy zaczyna mówić o Bogu. Tak w karczemnej rozprawie o dogmatach, prowadzonej z grupą pijanych mieszczan, tak i podczas liturgii, Ksawery wydaje się odmienionym człowiekiem. Z jego twarzy znika straszliwy grymas, obecny tam zazwyczaj, a w oczach widnieje szczere oddanie sprawie. Ktoś nawet rzucił podczas mszy, że diakona dałoby się lubić, ale spotkawszy go potem poza murami kościoła szybko to odwołał.
W Księstwie Oleśnickim dał się niektórym poznać jako bezlitosny wywiadowca. Dłońmi własnymi jak i swoich ludzi wydusił już niejedną informację. Jak mawiają: "Może ty nie znasz Kosseckiego, ale on na pewno zna ciebie".
Aparycja:
Ksawery jest mężczyzną średniego wzrostu, acz barczystym. W jego sposobie poruszania się widać manierę człowieka o naturalnym, wręcz kocim refleksie i podobnej zwinności. Bystre oko dojrzy jednak, że lewa dłoń diakona drży od czasu do czasu niemal niedostrzegalnie. Zdarza się, że diakon sięga po coś dłonią od strony serca, po chwili reflektując się i ją cofając.
Jego twarz pasowałaby człowiekowi może o dziesięć wiosen starszemu - w kącikach oczu, na czole i wokół ust rysują się już fale zmarszczek. Nikt nie potrafi wprost powiedzieć dlaczego, ale twarz Ksawerego wydaje się być naznaczona niechętnym grymasem, którego nie rozwiewa nawet rzadko pojawiający się uśmiech.

Θ  D Z I E J E  Θ

Historia: Wszystkie te informacje diakon Ksawery utrzymuje tak tajnymi i poufnymi jak tylko jest w stanie. Jeśli włoży się jednak sporo wysiłku w wypytanie odpowiednich ludzi, to kilka z nich zgadza się we wszystkich opowieściach. Jeden z nich tak oto mówił: Kossecki żył za młodu jak hulaka. Wraz z gromadą dobranych kompanionów pracował wytrwale na swą sławę postrachu mężów jak i białogłów. Pewnego dnia w jego rodzinnych stronach rozeszła się wieść, a była to wieść niewiarygodna. Młody pan Kossecki się zakochał! I to nie w jakiejś byle narożnicy, jak wróżyli mu złośliwi, ale w pannie z dobrego domu, takiej co to znano ją i poważano. Dobrze zrobili Ci, którzy wiary tej plotce nie dali, bowiem pan Kossecki nie zmienił się ani o jotę, dalej pił, bił i chędożył na potęgę. Aż pewnego dnia znikł, ufajcie mi panie i panowie, bo czystą prawdę mówię, jak ten kamień do sadzawki wrzucony. Stara wdowa Kossecka ręce załamywała, wysyłała pachołków po okolicznych lasach i siołach, aby młodego pana znaleźli. Nic nie poradzili, a młody Ksawery znalazł się sam. W tym czy innym, nie pomnę, klasztorze franciszkańskim go znaleźli. I baczcie moi drodzy, że był to człowiek złamany. Usta jego, niegdyś będące niczym brama dla rubasznego śmiechu, zawsze na oścież otwarta, wygięły się w gniewnym grymasie. Mnisi rzekli, że nigdy już miecza do ręki nie wziął, w co do dziś wiary nie daję, bo fechmistrz był z niego niezwykłej klasy. A co najdziwniejsze - do płci niewieściej jakąś dziwną awersję poczuł, co żadnemu z jego przyjaciół prawdą zdać się nie chciało. Przyjął święcenia i powędrował po szczeblach kościelnych aż pod kuratelę biskupa Oleśnickiego. Baczcie jednak, żeby nie dowiedział się, że cokolwiek wam o nim rzekłem, bo to człowiek gwałtowny i mściwy.


Θ  I N N E  Θ

Ciekawostki:
Posiada dziwny tik - czasami próbuje użyć lewej ręki zamiast prawej, ale zazwyczaj poprawia się niemal natychmiast.


Plotki:
Mówi się o nim, że wstąpił do zakonu uciekając przed zemstą szlachcica, któremu przyprawił rogi. Jednak ktokolwiek widział go kiedy w obecności kobiety - nie uwierzy w to raczej.

Bystrooki pachołek zauważył kiedyś, że w obecności kobiet diakona nawiedza straszliwie podły nastrój. Czyżby coś go w płci pięknej odstręczało? A jeśli tak, to czy nie preferuje tej brzydszej?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pomurnik
Administrator
avatar

Liczba postów : 80
Pochodzenie : Nie chcesz wiedzieć.
Wiek : Stary jak świat a nawet bardziej.
Związek : Mistrz Gry.

PisanieTemat: Re: Ksawery Kossecki   Sro Paź 23, 2013 11:10 am

Akceptuje i powodzenia życzę mości księdzu Wink
Zamykam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Ksawery Kossecki
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Tenebrae Perpetua... Gdzie są boży bojownicy? :: Kompedium ::  :: Ludzie :: Ksawery Kossecki-
Skocz do: